"W zyciu piekne sa tylko chwile"
Istnieje niekonczaca sie paleta chwil? Czy moze ilosc tych wartych zapietania jest zwyczajenie policzalna i wyczerpywalna?
Mam zyciowy problem: czy laczenie sie w pary i plodzenie potomostwa jest dobre? Czy mozemy tej nowonarodzonej istocie dac cos wiecej procz nadzieji przezycia tych pieknych chwil? - a jezeli nie, to - czy te wszystkie piekne chwile sa warte tego genetycznego pasazera pod postacia dziejowo pokoleniowo transcedentalno - emocjonalnej pustki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz