poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Śmierć, smród, sucha skóra, słowem gówno.

3 lata presji w LO, 6 lat izolacji społecznej i prania mózgu, 13 miesięcy udawania dobrej miny do złej gry w sumie ponad 10 lat śmierci osobniczej - tak wygląda droga do zawodu lekarza w Polsce.
Duo - od 4 do 7 lat specjalizacji, na którą niewiadome czy i niewiadome gdzie się dostaniesz, wiadomo że na pewno nie tam gdzie chcesz i na to co chcesz.. Jednym słowem swoje życie oddajesz na kolejne lata w ręce innym ludziom podobnie sfrustrowanym jak Ty sam.
Nie wiem co się wtedy czuje! bo szczęśliwie jestem jeszcze na stażu ale perspektywa próżni zawodowej i psychicznej przeraża mnie, każdego dnia wyciska w moim ciele migdałowatym kolejną Bruzdę.. czy tak można żyć??

czy zawód lekarza jest prestiżowym? czemu młody człowiek w pełni sprawności intelektualnej i fizycznej spełnia się w roli w najlepszym bądź razie jako DRUGA ASYSTA.. ? Mój Boże - widzisz...


z serdecznymi pozdrowieniami w te wiosenne popołudnie - Medicus ortopedicus.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz