5 godzin, tyle samo co finał Australian Open w sezonie 2012/2013.. trzymałem haki :) Nadal byłbym ze mnie dumny chociaż to Djokovic wygrał..
Rak brodawkowaty tarczycy, operacja Jawdyńskiego Craila + tyreidectomia, makrospokowo czystość onkologiczna zachowana..
Niesiony nostalgią, wizytując pobliskie centrum handlowe zwróciłem uwagę na fotel z masażem, ku mojemu zdziwieniu 2 zł za 4 minuty wydało się kuszącą ofertą.. skorzystałem i tak przyjemnych 4 minut nie spędziłem od.. 2 miesięcy :)
Zasłyszałem dzisiaj pewną rozmowę: lekarz ortopeda z rezydentem.. "panie doktorze z ciekawości pytam ile trzeba czekać u Pana na artroskopię?,-obecnie zapisuje na wrzesień..,-o to całkiem szybko (i mi się udzieliło takie wrażenie),- wie Pani.. niektórzy chcieliby mieć od razu, tydzień dwa.. a przecież kolano musi się uspokoić, wygasić.." Jak myślicie czy gdyby uraz kolana dotyczył doktora ortopedy, to też by czekał 3,4 miesiące?
z pozdrowieniami medicuc ortopedicus
czwartek, 11 kwietnia 2013
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Śmierć, smród, sucha skóra, słowem gówno.
3 lata presji w LO, 6 lat izolacji społecznej i prania mózgu, 13 miesięcy udawania dobrej miny do złej gry w sumie ponad 10 lat śmierci osobniczej - tak wygląda droga do zawodu lekarza w Polsce.
Duo - od 4 do 7 lat specjalizacji, na którą niewiadome czy i niewiadome gdzie się dostaniesz, wiadomo że na pewno nie tam gdzie chcesz i na to co chcesz.. Jednym słowem swoje życie oddajesz na kolejne lata w ręce innym ludziom podobnie sfrustrowanym jak Ty sam.
Nie wiem co się wtedy czuje! bo szczęśliwie jestem jeszcze na stażu ale perspektywa próżni zawodowej i psychicznej przeraża mnie, każdego dnia wyciska w moim ciele migdałowatym kolejną Bruzdę.. czy tak można żyć??
czy zawód lekarza jest prestiżowym? czemu młody człowiek w pełni sprawności intelektualnej i fizycznej spełnia się w roli w najlepszym bądź razie jako DRUGA ASYSTA.. ? Mój Boże - widzisz...
z serdecznymi pozdrowieniami w te wiosenne popołudnie - Medicus ortopedicus.
Duo - od 4 do 7 lat specjalizacji, na którą niewiadome czy i niewiadome gdzie się dostaniesz, wiadomo że na pewno nie tam gdzie chcesz i na to co chcesz.. Jednym słowem swoje życie oddajesz na kolejne lata w ręce innym ludziom podobnie sfrustrowanym jak Ty sam.
Nie wiem co się wtedy czuje! bo szczęśliwie jestem jeszcze na stażu ale perspektywa próżni zawodowej i psychicznej przeraża mnie, każdego dnia wyciska w moim ciele migdałowatym kolejną Bruzdę.. czy tak można żyć??
czy zawód lekarza jest prestiżowym? czemu młody człowiek w pełni sprawności intelektualnej i fizycznej spełnia się w roli w najlepszym bądź razie jako DRUGA ASYSTA.. ? Mój Boże - widzisz...
z serdecznymi pozdrowieniami w te wiosenne popołudnie - Medicus ortopedicus.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

